Dzień Dziecka inny niż wszystkie

Dzień Dziecka inny niż wszystkie

Opublikowany

Każdego roku zastanawiamy się co podarować albo gdzie zabrać swoje pociechy w dniu ich święta. Czy to ma być wyjazd do najlepszego parku rozrywki, nowy telefon, kolejny zestaw lego, ogromny pluszowy miś, a może najnowocześniejszy dron? A gdyby tak tym razem ‘sprezentować’ naszemu dziecku rzeczy mniej namacalne? Jakąś przygodę lub coś czym będzie cieszyć się w kolejnych latach i co wpłynie również na jego rozwój? Przedstawiamy kilka pomysłów na nietypowe, kreatywne podejście do Dnia Dziecka (i nie tylko). 

Ahoj przygodo!

Każde dziecko ma swoją ulubioną bajkę, bohatera czy grę. Marzy o tym aby przeżyć wielką przygodę, ochronić świat przed zagładą lub polecieć do Nibylandii i znaleźć skarb Kapitana Haka. Dlaczego więc mu tego nie umożliwić? Zorganizujcie jednodniową wyprawę w nieznane, pociągiem, autem czy autobusem. Wybierzcie ciekawe, nietuzinkowe miejsce, w którym można rozpocząć przygodę. Przygotujcie wcześniej pudełko pełne skarbów, które ukryjecie i mapę, która pomoże Wam je znaleźć. Możecie również wspólnie z dzieckiem stworzyć własną historię, zapisać w ozdobnym zeszycie, a następnie podążyć jej śladem. Dobra zabawa gwarantowana, a przy okazji mamy szansę połączyć przyjemne z pożytecznym, poćwiczyć z maluchem orientację w terenie, pisanie i czytanie, a także pobudzić wyobraźnie.

Nauka przez zabawę

Twoje dziecko uczy się języka obcego w przedszkolu lub w szkole, ale jeszcze nie było za granicą? Jeśli władasz tym językiem zorganizuj maluchowi wirtualną wycieczkę. Sprawdź jakie są tradycje w wybranym kraju i opowiedz mu o nich, wydrukuj mapę świata i razem zaznaczcie wszystkie miejsca w których używa się danego języka. Wybraliście angielski? Przenieście się do Londynu, zobaczcie Big Ben i Hyde Park, a popołudniu wypijcie herbatkę z Królową. Taka zabawa sprawi, że Twoje dziecko pozna wiele nowych słów, utrwali je, a przy okazji dowie się interesujących rzeczy. Nauka przez zabawę wykorzystywana jest w autorskiej metodzie nauczania języka angielskiego opracowanej przez Helen Doron. Bazuje ona na naturalnych predyspozycjach dziecka do nauki języka, co sprawia, że już 3 miesięczne maluchy mogą zapamiętywać brzmienie języka. Ciekawym prezentem (zarówno dla naszych starszych jak i tych najmniejszych pociech), który na pewno zaowocuje w przyszłości, będzie zatem dodatkowy kurs języka angielskiego. Wprowadź swoje dziecko już teraz w świat języków obcych. Sprawdź, gdzie w Twoim mieście znajduje się placówka Helen Doron English i umów się na bezpłatną lekcję pokazową.

Cukier w cukrze

Nie od dziś wiadomo, że słodycze to to, co tygryski lubią najbardziej. Dzieci najchętniej przyjmowałyby góry łakoci w każdej postaci, na każdą okazję. Jednak spożywanie ich w większych ilościach niestety jest niewskazane. Czym więc zastąpić pełne cukru i wszechobecnych E, czekolady i batony? Możemy naszym pociechom zaserwować zdrowe batony i ciasta, przygotowane własnoręcznie, najlepiej wspólnie z nimi, wtedy będą jeszcze smaczniejsze. Internet pełen jest pomysłów na tego typu przekąski, ich stworzenie nie jest trudne, a składniki bez problemu kupimy w każdym sklepie. Wspólne gotowanie to ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu z dzieckiem, a kto wie, może zaszczepimy w nim przy okazji miłość do kuchennych rewolucji i w przyszłości zostanie master szefem? Pomysłów na kreatywne prezenty jest wiele od wspólnych wypraw, po budowanie domku na drzewie. Ale tak naprawdę sami wiemy najlepiej o czym marzy i czego potrzebuje nasz maluch, w jaki sposób chciałby spędzić TEN dzień. Może wystarczy mu po prostu obecność mamy i taty, którzy na co dzień nie mają dla niego wystarczająco dużo czasu.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Dwujęzyczność dzieci mieszkających w Polsce

Wielojęzyczność dziecka. Marzy o niej niejeden rodzic. Naturalne poznanie dwóch lub więcej języków oznacza brak problemów w szkole, łatwe zdawanie egzaminów, możliwość zdobycia ciekawszej i lepiej płatnej pracy, swobodne podróżowanie i rozmowy z rówieśnikami na całym świecie. Słowem idealny start w dorosłe życie. O naturalną biegłość w kilku językach łatwo, gdy rodzice dziecka są różnej narodowości lub gdy dziecko przeprowadza się z nimi za granicę. Ale co w innych sytuacjach? Czy rodzice mieszkający w Polsce mają możliwość wychować dwujęzyczną pociechę? 
Nauka angielskiego w domu - skuteczna czy zbędna?

Czy dziecko uczestniczące w zajęciach językowych w szkole i dodatkowym kursie angielskiego powinno jeszcze dodatkowo pracować w domu? Jeśli maluch ma naprawdę nauczyć się angielskiego nie obędzie się bez powtórek między zajęciami. Mogą one jednak przybrać bardziej przystępną formę niż standardowe zadania domowe.
Boisz się wysłać dziecko na angielski, bo jest za małe? Błąd!

Wymaż z pamięci wspomnienia niewygodnych szkolnych ławek i nudnych lekcji. Dziś kursy angielskiego dla najmłodszych nie mają z nimi nic wspólnego, a w zajęciach metodą Helen Doron uczestniczą już nawet kilkumiesięczne dzieci.
Berek po angielsku

Czy warto uczyć angielskiego dziecko, które jeszcze nie umie dobrze mówić? Pedagodzy są zgodni: TAK! Nierzadko zdarza się, że małe dziecko dorasta w środowisku dwujęzycznym i od niemowlaka reaguje na dwa języki. Dzięki temu żaden z nich nie jest mu obcy. Tę naturalną cechę przyswajania języków wykorzystują szkoły uczące metodą Helen Doron.