Boisz się wysłać dziecko na angielski, bo jest za małe? Błąd!

Boisz się wysłać dziecko na angielski, bo jest za małe? Błąd!

Wymaż z pamięci wspomnienia niewygodnych szkolnych ławek i nudnych lekcji. Dziś kursy angielskiego dla najmłodszych nie mają z nimi nic wspólnego, a w zajęciach metodą Helen Doron uczestniczą już nawet kilkumiesięczne dzieci.

Kiedy myślimy o nauce języków obcych w kontekście kilkuletnich czy nawet mniejszych dzieci, zastanawiamy się, jak takie maluchy mogą przyswajać nowy język. Przecież nawet nie znają dobrze języka polskiego! Przychodzi nam też na myśl, że na naukę przyjdzie jeszcze czas. Małe dzieci powinny przecież beztrosko się bawić, zanim na wiele lat zostaną uwięzione w szkolnej ławce. Podążając tym tokiem myślenia zapominamy, że im młodsze dziecko, tym łatwiej i szybciej się uczy. Na szczęście doskonale wiedzą to specjaliści od nauki języków obcych, którzy opracowali nowoczesne metody uczenia angielskiego dla dzieci.

Wszyscy wiemy, że najbardziej naturalną czynnością dzieci jest zabawa, przez którą poznają świat i nabierają nowych umiejętności. Ukochane przez dzieci taniec, śpiew, gry ruchowe czy odgrywanie scenek wykorzystywane są przez nas do nauki języka obcego – mówi Marta Lupa, lektorka w jednej ze szkół Helen Doron, specjalizujących się w nauce dzieci od 3 miesiąca do 19 roku życia.

Zajęcia odbywają się całkowicie w języku angielskim, a poziom zaawansowania języka używanego podczas zabaw dopasowany jest do tempa nauki uczniów. Dzieci kojarzą słowa z obrazem czy dźwiękiem i przyswajają język obcy podobnie do sposobu, w jaki poznają ojczysty. Pozostają skupione, bo nie uczą się suchych zasad gramatycznych, w zamian osłuchują się z językiem i z czasem coraz lepiej intonują i akcentują angielskie słowa. Nauka trwa również poza szkołą. Maluchy korzystają z dodatkowych pomocy w postaci materiałów multimedialnych.

Istnieje wiele różnych metod nauczania dzieci, ale każda kładzie nacisk na inne elementy. Prowadzi się zajęcia wyłącznie oparte na aktywności ruchowej, zwolennicy innych sposobów nauki stawiają na pierwszym miejscu konwersacje, pytania i zabawy językowe, lekcje zakotwiczone są w konkretnym kontekście społeczno-kulturowym, uczy się i utrwala poszczególne zwroty, tworzy się specjalne karty zadań z myślą o najmłodszych. Wybór szkoły powinien być podyktowany metodą, jaka jest w niej stosowana. Należy dokładnie przemyśleć, która z nich będzie najodpowiedniejsza dla naszego dziecka. Pamiętajmy, że pozytywne doświadczenia związane z językiem angielskim zachęcą dziecko do nauki na dalszych jej etapach.

Zapisy na nowy rok w szkołach językowych Helen Doron w całej Polsce już trwają! Znajdź najbliższą szkołę http://helendoron.pl/zapisy i zapisz się na bezpłatne lekcje pokazowe.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Dzień Dziecka inny niż wszystkie

temu

Każdego roku zastanawiamy się co podarować albo gdzie zabrać swoje pociechy w dniu ich święta. Czy to ma być wyjazd do najlepszego parku rozrywki, nowy telefon, kolejny zestaw lego, ogromny pluszowy miś, a może najnowocześniejszy dron? A gdyby tak tym razem ‘sprezentować
Dwujęzyczność dzieci mieszkających w Polsce

temu

Wielojęzyczność dziecka. Marzy o niej niejeden rodzic. Naturalne poznanie dwóch lub więcej języków oznacza brak problemów w szkole, łatwe zdawanie egzaminów, możliwość zdobycia ciekawszej i lepiej płatnej pracy, swobodne podróżowanie i rozmowy z rówieśnikami na całym świecie. Słowem idealny start w dorosłe życie. O naturalną biegłość w kilku językach łatwo, gdy rodzice dziecka są różnej narodowości lub gdy dziecko przeprowadza się z nimi za granicę. Ale co w innych sytuacjach? Czy rodzice mieszkający w Polsce mają możliwość wychować dwujęzyczną pociechę? 
Nauka angielskiego w domu - skuteczna czy zbędna?

temu

Czy dziecko uczestniczące w zajęciach językowych w szkole i dodatkowym kursie angielskiego powinno jeszcze dodatkowo pracować w domu? Jeśli maluch ma naprawdę nauczyć się angielskiego nie obędzie się bez powtórek między zajęciami. Mogą one jednak przybrać bardziej przystępną formę niż standardowe zadania domowe.
Berek po angielsku

temu

Czy warto uczyć angielskiego dziecko, które jeszcze nie umie dobrze mówić? Pedagodzy są zgodni: TAK! Nierzadko zdarza się, że małe dziecko dorasta w środowisku dwujęzycznym i od niemowlaka reaguje na dwa języki. Dzięki temu żaden z nich nie jest mu obcy. Tę naturalną cechę przyswajania języków wykorzystują szkoły uczące metodą Helen Doron. 

Jak dzieci zmieniają świat

Pochodzą z 5 różnych kontynentów, a połączył je wspólny język i piękny cel. Dzieci z 34 krajów, reprezentujące różne kultury i tradycje, znalazły coś co je łączy - każde z nich uczy się języka angielskiego, a to stwarza im pole do działania i niesienia pomocy. Już pod koniec kwietnia ruszy kampania „Hello My World”, czyli wielkie dziecięce przedsięwzięcie, którego celem jest ratowanie ginących gatunków zwierząt.